Krótka odpowiedź: sklep internetowy zrobiony porządnie na WooCommerce kosztuje w 2026 roku zwykle 8 000–18 000 zł za wdrożenie. Do tego dochodzą koszty stałe: hosting i domena (kilkaset złotych rocznie), prowizje od płatności online (zwykle 1–2% od transakcji) i opieka techniczna, jeśli nie chcesz pilnować aktualizacji sam. Sklep na platformie abonamentowej startuje taniej, ale płacisz za niego co miesiąc, dopóki działa.
Poniżej rozkładam te liczby na części. Piszę z perspektywy kogoś, kto sklepy buduje i potem się nimi opiekuje — między innymi sklep z ceramiką bolesławiecką Bolea, który postawiłem na WooCommerce w kwietniu 2026.
Ile kosztuje sklep internetowy — widełki w skrócie
| Rodzaj sklepu | Koszt na start | Koszt stały |
|---|---|---|
| Sklep na platformie abonamentowej, skonfigurowany samodzielnie | 0–1 000 zł | abonament miesięczny + prowizje |
| Sklep na platformie abonamentowej z wdrożeniem przez wykonawcę | 3 000–8 000 zł | abonament miesięczny + prowizje |
| Sklep na WooCommerce, do kilkuset produktów | 8 000–12 000 zł | hosting, domena, opieka, prowizje |
| Sklep na WooCommerce z personalizacją produktu, konfiguratorem lub integracją z magazynem | 12 000–18 000 zł | jak wyżej |
| Sklep pisany od zera albo z nietypową logiką sprzedaży | od 20 000 zł | zależnie od infrastruktury |
To są kwoty, w których realnie pracuję i które widzę na rynku. Moje widełki są też na stronie cennika — nie jestem płatnikiem VAT, więc u mnie kwota z cennika jest kwotą do zapłaty.
Abonament czy WooCommerce — od tego zależy cała reszta
Pierwsza decyzja nie dotyczy wyglądu, tylko modelu płacenia.
Platforma abonamentowa
Płacisz co miesiąc za gotowy system: serwer, aktualizacje i bezpieczeństwo są po stronie platformy. Start jest szybki i tani, a na prosty sklep z typowym asortymentem to często rozsądny wybór.
Minusy wychodzą później. Abonament płacisz zawsze, także w miesiącu bez sprzedaży. Wyższe plany i dodatki (np. lepsze filtrowanie, integracje, program lojalnościowy) potrafią podwoić miesięczny koszt. A jeśli kiedyś zechcesz zrobić coś, czego platforma nie przewiduje — na przykład policzyć cenę produktu z własnym napisem w czasie rzeczywistym — zwykle się nie da albo trzeba szukać obejścia.
WooCommerce
WooCommerce to darmowa wtyczka sklepowa do WordPressa. Sklep jest Twój: stoi na Twoim hostingu, nie płacisz abonamentu za sam system, a funkcje możesz rozbudować praktycznie bez ograniczeń. Płacisz więcej na starcie, bo ktoś musi go zbudować i skonfigurować, i potrzebujesz kogoś (albo siebie), kto będzie pilnował aktualizacji.
Przy Bolei wybór padł na WooCommerce z dwóch powodów: właścicielka chciała sama codziennie dodawać produkty i pilnować stanów, a sklep potrzebował personalizacji z dopłatą liczoną na żywo — klient wpisuje napis na kubku, a cena przelicza się od razu w karcie produktu i w koszyku. Na platformie abonamentowej to byłaby albo droga aplikacja dodatkowa, albo kompromis.
Szerzej o wyborze technologii pisałem w tekście WordPress czy strona pisana od zera.
Za co płacisz przy wdrożeniu sklepu
Wycena sklepu to suma kilku konkretnych prac. Jeśli dostajesz jedną kwotę bez rozbicia, poproś o rozbicie — od razu widać, gdzie są pieniądze.
- Projekt i szablon — strona główna, karta produktu, kategoria, koszyk, checkout, wersja na telefon. Gotowy motyw z podmienionym logo jest tani, ale prawie zawsze widać to po konwersji.
- Struktura katalogu — kategorie, atrybuty, warianty (rozmiar, kolor, wzór), filtry. To praca koncepcyjna, nie techniczna: katalog ma odpowiadać temu, jak klienci szukają, a nie temu, jak produkty leżą w magazynie.
- Płatności — bramka płatności (Przelewy24, PayU, BLIK, karty), przelew tradycyjny, ewentualnie płatność przy odbiorze.
- Wysyłka — InPost z mapą paczkomatów, kurier, odbiór osobisty, progi darmowej dostawy, wysyłka za granicę.
- Dokumenty i zgodność z prawem — regulamin sklepu, polityka prywatności, zwroty i reklamacje, baner cookies. Tu nie warto oszczędzać na kopiowaniu cudzego regulaminu.
- Wprowadzenie produktów — jeśli dostarczasz gotowe dane w arkuszu, import jest szybki. Jeśli trzeba je przepisywać i obrabiać zdjęcia, to osobna pozycja w wycenie.
- Funkcje niestandardowe — personalizacja produktu, konfigurator, integracja z programem magazynowym lub fakturowym, hurtowe ceny dla firm. To one najczęściej przesuwają sklep w górne widełki.
- SEO i analityka — tytuły i opisy kategorii, dane strukturalne produktów, Google Analytics, Search Console, zgody na cookies zgodne z wymogami Google.
- Szkolenie — jak dodać produkt, obsłużyć zamówienie, zrobić zwrot. Godzina szkolenia oszczędza miesięcy maili.
Koszty stałe sklepu internetowego, o których mało kto mówi na starcie
Ile kosztuje sklep internetowy co miesiąc? To pytanie warto zadać przed podpisaniem umowy, bo to ono decyduje, czy sklep się opłaca.
- Hosting i domena — dla sklepu na WooCommerce zwykle 300–1 000 zł rocznie. Tani hosting za kilkadziesiąt złotych rocznie przy sklepie to fałszywa oszczędność: wolny checkout to porzucone koszyki. Więcej o tym w tekście co to jest domena i hosting.
- Prowizje od płatności — operatorzy płatności biorą zwykle około 1–2% od transakcji, czasem plus stała opłata. Przy 20 000 zł obrotu miesięcznie to kilkaset złotych.
- Wysyłka — umowa z przewoźnikiem albo nadawanie przez pośrednika. Przy ciężkich i delikatnych produktach (jak ceramika) koszt wysyłki trzeba policzyć przed ustaleniem progu darmowej dostawy, inaczej próg zjada marżę.
- Płatne wtyczki — część rozszerzeń WooCommerce ma roczne licencje, zwykle od kilkudziesięciu do kilkuset złotych za każdą.
- Opieka techniczna — aktualizacje, kopie zapasowe, monitoring, reakcja na awarię. U mnie opieka nad sklepem to 850 zł miesięcznie z codziennymi kopiami i kopią przed każdą aktualizacją. Szczegóły są na stronie opieki nad stroną, a ogólnie o tym temacie piszę w tekście ile kosztuje utrzymanie strony.
- Księgowość i wysyłka za granicę — jeśli sprzedajesz do innych krajów UE, dochodzą rozliczenia VAT OSS. To nie jest koszt sklepu, ale warto o nim wiedzieć przed decyzją o wersjach językowych.
Przykład z praktyki: co realnie siedzi w sklepie z personalizacją
Sklep z ceramiką Bolea to dobry przykład górnej części widełek. Poza standardem — katalog, płatności Przelewy24, InPost z mapą paczkomatów — miał kilka rzeczy, które podnoszą koszt, ale bez których sklep by nie działał tak, jak powinien:
- personalizację produktu z dopłatą liczoną na żywo w karcie produktu i w koszyku,
- treść napisu przekazywaną od razu do obsługi zamówienia, żeby przy pakowaniu nie trzeba było dopytywać klienta,
- darmową dostawę od progu policzonego pod ciężki, tłukący się towar,
- półkę „dostępne od ręki”, bo część klientów nie chce czekać na produkcję.
Jeśli Twój sklep też ma coś nietypowego, opisałem to szerzej na stronie sklep z personalizacją produktu.
Gdzie da się oszczędzić, a gdzie nie warto
Da się oszczędzić: na liczbie funkcji na start (program lojalnościowy, porównywarka, blog mogą poczekać), na wprowadzaniu produktów (jeśli przygotujesz dane w arkuszu), na wersjach językowych (najpierw sprawdź, czy sprzedaż za granicę w ogóle ruszy).
Nie warto oszczędzać: na hostingu, na checkoucie i koszyku na telefonie (tam kupuje dziś większość klientów), na regulaminie i na zdjęciach produktów. Ładny sklep ze słabymi zdjęciami sprzedaje gorzej niż prosty sklep z dobrymi.
O co zapytać wykonawcę, zanim zapłacisz zaliczkę
- Czy dostanę pełne dostępy do hostingu, domeny i panelu — na swoje dane?
- Co dokładnie jest w cenie, a co jest pracą dodatkową i w jakiej stawce?
- Kto przygotowuje regulamin i dokumenty prawne?
- Ile kosztuje utrzymanie sklepu miesięcznie i co się stanie, jeśli zrezygnuję z opieki?
- Czy mogę zobaczyć działający sklep, który zrobiłeś, i porozmawiać z jego właścicielem?
Jeśli na któreś z tych pytań odpowiedź jest wymijająca, to jest odpowiedź.
Podsumowanie
Sklep internetowy na WooCommerce to w 2026 roku zwykle 8 000–18 000 zł za wdrożenie plus kilkaset złotych miesięcznie kosztów stałych, z czego największą część robią prowizje i opieka. Sklep abonamentowy jest tańszy na start, droższy w długim terminie i mniej elastyczny. Wybór zależy od tego, czy Twój asortyment jest typowy, czy ma coś, czego gotowa platforma nie przewidziała.
Jeśli chcesz wiedzieć, w które widełki wpada Twój sklep, napisz w kilku zdaniach, co sprzedajesz i ile masz produktów. Odpowiem do 24 godzin konkretną kwotą albo pytaniem, które ją doprecyzuje. Więcej o tym, jak pracuję przy sklepach, jest na stronie sklepy internetowe.