Robię strony i systemy rezerwacji dla firm z Jeleniej Góry i Kotliny Jeleniogórskiej — pensjonatów, apartamentów, restauracji i usług, które żyją z sezonu.
Jelenia Góra żyje z tego, że ludzie tu przyjeżdżają. Karkonosze za oknem, uzdrowisko w Cieplicach, ruch z Niemiec i Czech przez cały rok. To znaczy, że większość firm ma dokładnie te same trzy problemy — i żaden z nich nie jest problemem, który rozwiązuje „strona wizytówka”.
Rezerwacja, żeby gość nie musiał iść przez portal. Języki, bo połowa gości nie czyta po polsku. Sezonowość, bo w lipcu i w lutym strona ma pokazywać co innego, a Ty nie masz czasu dzwonić do informatyka za każdym razem.
Poza turystyką jest oczywiście reszta miasta — usługi, handel, gabinety, firmy budowlane. Tam strona ma jedno zadanie: żeby ktoś zadzwonił. Robię jedno i drugie, ale poniżej piszę o tym pierwszym, bo tu najczęściej widzę pieniądze zostawione na stole.
Policzmy to na chłodno, bo to jest cała rozmowa o sensie tej inwestycji.
Pensjonat, który sprzedaje przez portal rezerwacyjny, oddaje mu zwykle kilkanaście procent od każdej rezerwacji. Przy dwustu tysiącach obrotu rocznie to jest kwota rzędu trzydziestu tysięcy złotych. Każdego roku, w nieskończoność.
Własny system rezerwacji na stronie to koszt jednorazowy plus utrzymanie. Nie zastąpi portali — one dają Ci gości, których sam byś nie znalazł, i to jest wartość, za którą warto płacić. Ale gość, który już u Ciebie był i wraca po raz drugi, nie powinien iść przez portal. To jest ta część, którą można odzyskać.
Co robię technicznie: kalendarz dostępności, formularz rezerwacji z płatnością online albo zadatkiem, automatyczne potwierdzenie mailem i — jeśli chcesz — synchronizację z kalendarzem portalu, żebyś nie sprzedał tego samego pokoju dwa razy.
Wersje językowe. Dla Karkonoszy standardem jest polski, niemiecki i angielski, coraz częściej też czeski. Nie musisz tłumaczyć całej strony — najczęściej wystarczą pokoje, cennik, dojazd i kontakt. Reszta może zostać po polsku.
Szybkość ładowania. To nie jest techniczny szczegół, tylko wprost sprzedaż. Twój gość szuka noclegu w drodze, na telefonie, na słabym zasięgu gdzieś między Szklarską a Karpaczem. Jeśli strona ładuje się osiem sekund, on jej nie zobaczy — wróci do wyników i kliknie następną. Dlatego zdjęcia w galerii kompresuję, ładuję je stopniowo i nie wstawiam ciężkich animacji, które ładnie wyglądają na prezentacji i zabijają stronę w terenie.
Podaję widełki od razu, żebyśmy oboje nie tracili czasu.
To są widełki startowe, nie cennik sztywny. Finalna kwota zależy od liczby podstron, integracji, tego czy treści i zdjęcia dostarczasz Ty czy powstają po drodze, oraz od liczby rund poprawek. Dokładną cenę i termin dostajesz na piśmie przed startem — i nie zmieniają się w trakcie, chyba że zmienisz zakres.
Z Bolesławca do Jeleniej Góry jest niecała godzina, więc na start projektu i na przekazanie strony przyjadę. W przypadku obiektu noclegowego to jest realnie potrzebne — chcę zobaczyć pokoje i to, co widać z okna, zanim zdecyduję, jak to pokazać.
Resztę robimy zdalnie. Jeśli szykujesz się pod sezon, napisz z zapasem: styczeń na stronę, która ma działać w lipcu, to komfortowy termin. Maj to już pośpiech.
Jeszcze nie — najbliższe gotowe projekty są z Bolesławca: sklep Bolea na WooCommerce z personalizacją produktu i płatnościami online, oraz strona MeDent napisana od zera w kodzie. Obiektu noclegowego jeszcze nie robiłem i wolę to powiedzieć teraz niż udawać inaczej.
Tak. Kalendarz dostępności, rezerwacja z zadatkiem albo pełną płatnością, automatyczne potwierdzenia. Do płatności podpinam operatora, którego wybierzesz.
W większości przypadków tak — synchronizacja kalendarzy działa, żeby nie sprzedać tego samego pokoju dwa razy. Zakres zależy od konkretnego portalu, sprawdzam to na etapie wyceny.
Zależy, kiedy napiszesz. Powiem uczciwie, czy termin jest realny — wolę odmówić niż oddać coś niedokończonego w czerwcu.
Prosta wizytówka 2–3 tygodnie, strona firmowa 3–5, strona z rezerwacją od 5 tygodni.
Przez 30 dni poprawiam wszystko, co wyjdzie w praniu, bez dopłat. Potem opieka nad stroną albo prowadzisz ją sam — nie blokuję Ci dostępu do niczego.
Sąsiednie miasta mają własne strony: Bolesławiec i Zgorzelec. Pełna oferta jest na stronie tworzenia stron internetowych, a gotowe projekty w realizacjach.
Napisz w kilku zdaniach, co prowadzisz i czy strona ma przyjmować rezerwacje. Odpowiem do 24 godzin w dni robocze — z konkretnym pomysłem, terminem i widełkami.
Eryk Wilk — Base-IT
tel. 509 964 810
e-mail: kontakt@base-it.pl
NIP 6121877030
Strony WWW i wsparcie IT dla firm, które chcą realnie działać w sieci.
Eryk Wilk Base-IT · NIP 6121877030
Używam ciasteczek niezbędnych do działania strony oraz — za Twoją zgodą — Google Analytics, żeby wiedzieć, które treści są czytane. Nie ma tu reklam ani śledzenia na potrzeby remarketingu. Zgodę możesz zmienić lub wycofać w każdej chwili.