Strony internetowe Lubin

Robię strony dla firm z Lubina, które sprzedają innym firmom — podwykonawców, producentów i usług dla przemysłu. Bez marketingowej waty, z naciskiem na to, czego szuka dział zakupów po drugiej stronie.

W Lubinie strona sprzedaje inaczej

Lubin to rynek, na którym większość pieniędzy leży w relacjach między firmami, nie w sprzedaży konsumentowi. Zaplecze przemysłu, podwykonawcy, usługi techniczne, transport, utrzymanie ruchu.

To całkowicie zmienia rolę strony internetowej. Nikt nie wrzuci Twojej usługi do koszyka. Strona ma zrobić jedną rzecz: sprawić, żeby osoba z działu zakupów, która dostała Twoją nazwę od kogoś albo znalazła Cię w wyszukiwarce, uznała Cię za wiarygodnego dostawcę i wysłała zapytanie.

Ta osoba nie ogląda animacji. Ona sprawdza konkretne rzeczy i robi to w dwie minuty.

Czego szuka dział zakupów na stronie potencjalnego dostawcy

To jest lista, którą przechodzę z każdym klientem B2B. Potraktuj ją jak gotowy brief — jeśli Twoja obecna strona nie odpowiada na te punkty, wiesz już, co poprawić, nawet jeśli nie zamówisz jej u mnie.

  • Co dokładnie robicie — konkretnie, nie „kompleksowe rozwiązania dla przemysłu”. Materiały, tolerancje, gabaryty, technologie.
  • Referencje z nazwami albo przynajmniej z branżami. Anonimowe „zaufali nam” nic nie znaczy.
  • Certyfikaty i uprawnienia widoczne, nie schowane w zakładce „O firmie”.
  • Park maszynowy albo zasoby — bo od tego zależy, czy w ogóle jesteście w stanie przyjąć zlecenie.
  • Dane rejestrowe — NIP, KRS, adres. Ich brak jest sygnałem ostrzegawczym.
  • Kontakt do konkretnej osoby z imieniem, nazwiskiem i bezpośrednim numerem. Formularz „napisz do nas” to za mało, gdy ktoś ma zapytanie na wczoraj.
  • Wersja angielska, jeśli pracujecie z zagranicą albo chcecie zacząć.

Katalog produktów bez sklepu

Bardzo częsta potrzeba w przemyśle, którą źle się nazywa. Klient mówi „chcę sklep”, a naprawdę potrzebuje katalogu.

Katalog pokazuje asortyment z parametrami, zdjęciami i kartami technicznymi do pobrania, a zamiast koszyka ma przycisk „zapytaj o cenę”. Ceny są negocjowane, zależą od ilości i klienta, więc nie mogą być publiczne. To jest to, czego zwykle potrzebuje firma produkcyjna.

Sklep ma koszyk, płatność i publiczne ceny. Ma sens, kiedy sprzedajesz gotowe produkty w stałych cenach, także mniejszym odbiorcom.

Różnica w koszcie i czasie wdrożenia jest spora, więc to jest pierwsze pytanie, które zadaję. Katalog da się też podpiąć pod cennik, który już prowadzisz w Excelu albo w systemie — wtedy nie przepisujesz produktów ręcznie.

Co dostajesz

  • Projekt pod Twoją firmę — nie podmienione logo w szablonie „industrial”.
  • Struktura pod zapytanie ofertowe, nie pod przewijanie.
  • Katalog produktów albo usług z kartami technicznymi do pobrania, jeśli tego potrzebujesz.
  • Wersja angielska jako narzędzie sprzedaży, nie dodatek.
  • Szkolenie z panelu i 30 dni wsparcia po wdrożeniu.

Ile to kosztuje i ile trwa

Podaję widełki od razu, żebyśmy oboje nie tracili czasu.

  • Landing page — jedna strona, oferta, formularz, mapa. Od 2 500 zł netto, 2–3 tygodnie.
  • Strona firmowa do 8 podstron — oferta, o firmie, blog, kontakt. Od 4 500 zł netto, 3–5 tygodni.
  • Strona z katalogiem produktów — parametry, karty techniczne, zapytanie ofertowe. Od 6 500 zł netto, od 4 tygodni.
  • Aplikacja webowa — system pod konkretny proces, pisany od zera. Od 15 000 zł netto, termin po analizie.

To są widełki startowe, nie cennik sztywny. Finalna kwota zależy od liczby podstron, integracji, tego czy treści i zdjęcia dostarczasz Ty czy powstają po drodze, oraz od liczby rund poprawek. Dokładną cenę i termin dostajesz na piśmie przed startem — i nie zmieniają się w trakcie, chyba że zmienisz zakres.

Jak wygląda współpraca

Z Bolesławca do Lubina jest około godziny. Na start projektu przyjadę — przy firmie technicznej to jest realnie potrzebne, bo materiały, które dostaję mailem, rzadko oddają to, co widać na hali.

Pracuję sam, więc rozmawiasz ze mną, a nie z opiekunem klienta, który przekazuje wszystko dalej. Po wdrożeniu też — numer się nie zmienia.

Najczęstsze pytania

Masz realizacje dla firm przemysłowych?

Nie w Lubinie i nie w przemyśle — gotowe projekty to sklep Bolea, strona MeDent i aplikacja webowa TeamQuest w Django. Ta ostatnia jest najbliżej tego, o czym piszę wyżej: system pod konkretny proces, a nie strona z ładnymi zdjęciami.

Czy zrobisz katalog produktów z zapytaniem ofertowym zamiast sklepu?

Tak i najczęściej to właśnie rekomenduję firmom B2B. Katalog z kartami technicznymi i przyciskiem „zapytaj o cenę” jest tańszy i lepiej pasuje do tego, jak realnie sprzedajecie.

Da się podpiąć stronę pod nasz system albo cennik w Excelu?

Zwykle tak. Zależy, w jakim formacie są dane i jak często się zmieniają — sprawdzam to przed wyceną, żeby nie obiecywać czegoś, czego nie da się utrzymać.

Kto będzie utrzymywał stronę po wdrożeniu?

Możesz sam — dostajesz panel i szkolenie. Możesz też zostawić to mnie w ramach opieki nad stroną: aktualizacje, kopie zapasowe, monitoring. Bez zobowiązania na lata.

Ile trwa zrobienie strony?

Strona firmowa 3–5 tygodni, z katalogiem od 4. Najdłużej trwa zwykle zebranie od Was materiałów i zdjęć.

Co się dzieje po wdrożeniu?

Przez 30 dni poprawiam wszystko, co wyjdzie w praniu, bez dopłat.

Pracuję też w okolicy

Sąsiednie miasta mają własne strony: Legnica i Wrocław. Pełna oferta jest na stronie tworzenia stron internetowych, a gotowe projekty w realizacjach.

Porozmawiajmy o Twojej stronie

Napisz w kilku zdaniach, co produkujecie albo jakie usługi świadczycie i kto jest Waszym odbiorcą. Odpowiem do 24 godzin w dni robocze — z konkretnym pomysłem, terminem i widełkami.

Eryk Wilk — Base-IT
tel. 509 964 810
e-mail: kontakt@base-it.pl
NIP 6121877030